<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="M.20 ‘Warszawa’ schodzi z taśmy">
<author_1="J. Kędz.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="11">
<date="1951-11-11">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Moc silnika 50 K.M. przy 3.600 obrotach na minutę; skrzynka trzybiegowa — bieg czwarty wsteczny, szybkość maksymalna 105 km/godz.
Samochód M-20 „Warszawa” jest wykonany na podstawie licencji radzieckiej. Fabryka daje gwarancję, że samochód przy właściwym stanie technicznym nie będzie zużywał więcej paliwa, niż 11 litrów na 100 km (przy szybkości 50—60 km/godz.).
Silnik jest 4-cylindrowy, jednorzędowy; stopień sprężenia — 6,2, zawieszenie elastyczne w 3 punktach; gaźnik pionowy, opadowy ze zmiennym przekrojem gardzieli, posiada pompkę przyśpieszającą i oszczędzacz. Pojemność zbiornika paliwa — 55 l.
Pierwszy samochód osobowy, dzięki wysiłkowi robotników, techników i inżynierów, opuścił fabrykę o 54 dni wcześniej, niż to przewidywał plan produkcyjny.
Początki samochodu
Początki samochodu były nie mniej trudne niż samolotu, chociaż nie spowodowały tylu ofiar w życiach ludzkich. Prócz rozwiązań konstrukcyjnych należało pokonać wiele innych trudności, zmagać się z niedowierzaniem społeczeństwa, a niekiedy walczyć z wręcz wrogim nastawieniem konserwatywnych władz, uważających samochód za… niebezpieczeństwo publiczne.
Dla przykładu warto przypomnieć, że parlament angielski uchwalił w roku 1865 dekret, który obowiązywał ponad 30 lat, a który nakazywał: 
1) przed samochodem musi iść człowiek z czerwoną chorągwią i ostrzegać przechodniów przed niebezpieczeństwem; 
2) samochód ma natychmiast zatrzymać się, o ile ktokolwiek tego zażąda przez podniesienie ręki; 
3) największa dopuszczalna szybkość samochodu nie może przekraczać 3 km/godz. w osiedlach i 6 km/godz. poza osiedlami.
Pierwsze samochody
Częściowo udane próby z pojazdami parowymi, nie związanymi z szynami, przeprowadziło kilku konstruktorów pod koniec XVIII wieku. Suma ich doświadczeń pozwoliła R. Trevithickowi zbudować samochód parowy, który w r. 1802 przejechał – co prawda z minimalną szybkością – przeszło 150 km bez wypadku.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>